Sobotnie filcowanie

  • Napisane 28 kwietnia 2013 o 07:47

I w końcu jest, nasza upragniona, długo wyczekiwana, ciepła, zielona i wilgotna

WIOSNA!!!

I tak jak się spodziewałam, druty igły i filce poszły w kąt, na rzecz spacerów i zabaw.

Tydzień temu udało się pogodzić rękodzieło z beztroską podczas 5 Międzygalaktycznego Zlotu Superbohaterów w Bytomiu.

Gdy już stworzona została zbroja i peleryna dla małego superbohatera jego mamusia zabrała się za naukę filcowania na mokro.

Byłam zachwycona, moje wszystkie obawy na temat braków sprzętowych i problemów technicznych zostały rozwiane, w pół godziny ufilcowalim kwiatka i szczęśliwi pojechaliśmy na turniej Darta.

A w domu razem z moim superbohaterem filcowaliśmy też.

I oto efekt:

Dodaj komentarz


  • RSS