Zielona filcowa torba z irysami

  • Napisane 16 marca 2014 o 16:26

Ostatnio wiele szyję i wiele o szyciu myślę.

Najpierw szyłam dla innych, bo zaczęłam od toreb na zamówienie, ale w głowie już kroiła się wizja torby dla mnie.

Torba miała być prosta i funkcjonalna, no i wielka.

Taka w sam raz dla mamusi co to musi zabrać swoje rzeczy i dla dzieci, pieluszki, picie a na końcu jakieś skarby co były bardzo potrzebne ale z czasem odechciewa się je nieść.

Była też potrzeba wyrazu artystycznego, miłości do kochanego Vincenta Van Gogh’a. To taka ukryta osobista miłość, bo większość dojrzewa w zrobionej przeze mnie aplikacji tylko kwiatki. Ja jednak wiem, że moją inspiracją były „Irysy” mistrza.

Zobaczcie oceńcie. Filc jest cudowny, miękki, soczyście zielony. Dziś szyję kolejną taką torebkę. A filcu zostało mi tylko na jeszcze jedną, kto więc o takiej marzy niech się prędko do mnie zgłosi.

 

Komentarze (2) do Zielona filcowa torba z irysami

  1. ~Olivvia pisze:

    Bardzo mi się podoba :) Jakiś czas temu uszyłam podobną z lnu, jednak do ej pory nie wiem jak ją ozdobić :( Za to na Twojej kwiaty są fantastyczne :)

    • Iwona pisze:

      Moje są filcowane na sucho.
      Jeśli chodzi o lnianą to w ostatnim numerze Molly potrafi jest przepis na haftowaną torbę z lnu.
      Chętnie zobaczę twoją, bo bliżej lata pewnie skłonię się ku lżejszym materiałom.
      pozdrawiam, dzięki za komentarz ;)

Dodaj komentarz


  • RSS