Moje pierwsze spotkanie z sutarzem.

  • Napisane 17 czerwca 2014 o 11:32

Trzeba się rozwijać!

Z tą myślą zrobiłam wczoraj zakupy.

Nabyłam 2m sznurka i cztery syntetyczne malachity.

A dziś wziełam się za szycie kolczyków.

Wyszły krzywo i topornie.

W sam raz by docenić wielką pracę ludzi którzy tworzą w technice sutasz.

Bo żeby w pełni docenić to co ktoś robi, trzeba samemu spróbować.

I na tym zakończmy, następnym razem gdy najdzie mnie ochota skorzystam z usług innych twórców, których w tym miejscu pozdrawiam.

kolczyki zielone

Dodaj komentarz


  • RSS