Aktualnie przeglądasz kategorię biżuteria
Wyświetlam 11 - 20 z 20 notek

Bank pomysłów

  • Napisane 23 marca 2013 o 08:17

Czasem czuję się jak blondynka…

Jak w tym kawale wpada mi coś do głowy i obija się w środku w drażniący sposób.

Zazwyczaj chodzi o jakiś pomysł, myślę o tym jak go zrealizować, jakich użyć materiałów.

Sprawa jest prosta gdy mam wszystko u siebie, wtedy zabieram się do wykonania, gorzej gdy czegoś brakuje i nie pomaga wycieczka do ulubionej pasmanterii…. (pozwolę sobie na reklamę: Katowice, Mickiewicza w bramie przy Skarbku, zawsze gdy tam wchodzę mówię że tam mają wszystko, na co uprzejmy pan zawsze odpowiada, że niestety jeszcze nie…).

Można też coś zaimprowizować i dostosować nieco pomysł do stanu posiadania,  daje to nowe szalone możliwości.

W trakcie szycia, dziergania czy innych robótek ręcznych pomysł się klaruje, zmienia się jak glina w sprawnych rękach. Nie dziwi fakt, że to co powstaje wielce się różni od obrazu pętającego się po mojej głowie.

Dziś pokazuję efekt twórczy ostatnich 2 dni – dorobię jeszcze kolczyki jak już wymyślę jak mają wyglądać.

 

A potem zabiorę się za lepienie następnej genialnej koncepcji.Mrugnięcie okiem

Wiosna, ach to ty

  • Napisane 1 marca 2013 o 07:44


Robi się ciepło, słonko się pojawia i potrzeba tworzenia jakoś budzi się w naszych sercach, po to by wykiełkować. Przez cała zimę obijała się jakoś w czaszce, pojawiała się i znikała, by teraz po prostu zmusić nas do roboty. A reszta?
A dlaczego jest nie posprzątane?
A co dzisiaj na obiad?
A gdzie są moje skarpetki?
Jakoś te sprawy w obliczu weny twórczej, tak przecież oczekiwanej, tracą na znaczeniu.
Pozdrawiam serdecznie,
dziewczyny budźcie swoje twórcze pasje na wiosnę!
A reszta jakoś przetrwa…

wasza zakręcona
rudamałpa

Lubisz śliwki?!

  • Napisane 9 kwietnia 2012 o 21:11

Co zrobić gdy zawsze gdy myślisz o nowym ciuchu, biżuterii, butach, torebce… zawsze widzisz to w kolorze… np zielonym?

Ja tak mam…

W ramach terapii kupiłam czarne buty (i to wcale nie dla tego że te zielone z wystawy nie istniały w moim rozmiarze) i lansuje fiolet. Ot tak proponuję wam kochani byście sprawili sobie coś fioletowego. Będzie się kojarzyć ze śliwkami. Bo śliwki są dobre. Śliwki ładnie pachną. Śliwki rosną na drzewach a śliwkowe drzewa mają zielone liście!

Kolor na jutro

  • Napisane 8 kwietnia 2012 o 19:53

Myślę sobie dziś o modzie…

Moda to takie dziwne zwierze, które chodzi własnymi drogami. Całkiem jak mój kot.

Jest jednak pewna różnica między kotem a modą.

Dla mnie sprowadza się do tego, że moda przychodzi nie w porę.

Na przykład tej zimy modne były grube rajstopy ze wzorem. Kupiłam takie kilka lat temu, .

Mam je  jeszcze w szafie, ale czekają na moment, jak będą modne takie z dziurami na palcach i innych fajnych miejscach.

A teraz  naszła mnie ochota na coś fioletowego!

To nic ze w tym sezonie nie jest to najmodniejszy kolor.

Znając moje szczęście, będzie modny jesienią, albo za rok.

to mi jednak nie przeszkadza, by zaprezentować Wam moje najnowsze klipsy.


Debiut giełdowy rudej małpy

  • Napisane 19 lutego 2012 o 18:10

Po długiej zimowej przerwie RudaMałpa niczym niedźwiedź zbudziła się z letargu i zaczeła tworzyć.

Odkurzyła też kuferek ze swoją kolekcją i postanowiła kilka rzeczy zlicytować.

I tak od dziś twórczość Rudej można kupić w serwisie aukcyjnym allegro, po niemoralnie niskich cenach.


http://allegro.pl/mocno-pomaranczowe-filcowe-kolczyki-filc-bizu-i2154796342.html


http://allegro.pl/zielono-zolte-limonki-filcowe-kolczyki-filc-bizu-i2154796428.html


http://allegro.pl/zielona-broszka-kwiatek-super-filc-bizu-i2154796669.html

 

A jeśli spodobało wam się coś innego zdziałanego przez RudąMałpę:

korale, kolczyki, broszka…

albo coś jeszcze bardziej odjechanego chodzi wam po głowie,

Napiszcie!!!!

Ruszymy rudą wyobraźnię i stworzymy coś specjalnie dla was.

Po czym Ruda Małpa wystawi to cudo na aukcji po niemoralnie niskiej cenie!

na czerwono

  • Napisane 9 grudnia 2011 o 11:22

Siedzę sobie i dumam o czerwonym filcu.

Można zdziałać sobie z niego wiele fajnych rzeczy: korale, broszkę, naszyjnik, pierścionek, nawet torebkę. Mając na uwadze ten nieograniczony potencjał wybrałam się na poszukiwania tego szlachetnego surowca.

Stopy poniosły mnie utartą ścieżką do sklepu plastycznego, gdzie zazwyczaj cieszę oczy się obfitością kolorów i atrakcyjną ceną. Tak się też stało, ujrzałam moje ulubione zielenie i błękity, lecz w tej różnorodności czerwonego nie odnalazłam.

Nic to jednak, gdyż zaufany informator wysyła mi oto wiadomość graficzną gdzie widzę …, cóż to widzę morze filcu w najróżniejszych odcieniach i barwach. Podekscytowana przyśpieszam kroku, wpadam do salonu w którym owa obfitość występuje, lecz cóż to w morzu żółtego i fioletowego brak czerwieni.

Toż to sprawa dla Pepe Pana Dziobaka, cóż za geniusz zła wykupuje w całym mieście czerwony filc i cóż to za niecny plan czai się w jego głowie. Czy planuje uszyć wielką filcową kołdrę i zasłonić nią słońce?

Czy może uszyje i roześle do wszystkich czerwone nauszniki przez które będzie kontrolował nasze myśli?

Opętana tą straszliwą myślą, wróciłam do domu i wyszperałam z zapasów kawałeczek czerwonego filcu. Zrobiłam z niego klipsy, które będą chronić ich nosiciela przed straszliwym promieniem z kosmosu.

Przepyszne

  • Napisane 2 grudnia 2011 o 18:59

Menu na dziś:

2 plasterki złocistej pomarańczy

2 plasterki słodziutkiego grejpfruta

2 ciasteczka

Owocowo-ciasteczkowe inspiracje.

Kolejne wytwory mojej zfilcowanej wyobraćni przypominają pomarańczę albo ciasteczko. Zamiast je spożyć wybierz się w nich na spacer.

Chabrowe kolczyki

  • Napisane 20 listopada 2011 o 21:40

Po koralach przyszła pora na kolczyki.

Poniekąd dlatego, że z moich zapasów wywędrowały wszelkie zapięcia i sznurki, a bez tego korali zrobić nie sposób. Aby ten deficyt przezwyciężyć trzeba podjąć się ryzykownej eskapady do sklepu z częściami do biżuterii. Ryzyko wiąże się głównie z zamianą deficytu zapięć na deficyt finansowy.

Z tego prostego powodu zamiast wybierać się do sklepu z tyloma ślicznymi koralikami, wolę zrobić kilka par kolczyków. Na razie udało się zrobić chabrowe, które natychmiast zaadoptowała koleżanka.

Następne powstaną zaraz po tym jak skończę torebkę nad którą aktualnie pracuję. Prosta szara kopertówka powstaje na zamówienie. Oczywiście zobaczycie ją zaraz po ukończeniu.

Puki co polecam leciutkie filcowe kolczyki do zrobienia w każdym możliwym kolorze.

Kolorowo koralowo

  • Napisane 17 listopada 2011 o 12:00

Skończyła się złota polska jesień, zrobiło się zimno, wieczory są długie.

W ramach antydepresyjnej terapii można robić korale.

Turkusowe są z mojej prywatnej kolekcji, szczególnie ulubione przez moją 8miesięczną córcię, bo można je gnieść, gryźć i ciągnąć bez końca.

Reszta szuka właściciela, serdecznie polecam.

Drewno i filc

  • Napisane 16 listopada 2011 o 11:16

Leciutkie ja piórko kolczyki i tylko troszkę cięższe korale.

Drewniane groszki i filcowe kółeczka we wkręcającym zestawieniu.

Ot tak spędziłam ostatni  niedzielny poranek wycinając kółeczka i nawlekając je na woskowy sznureczek. Jako że w kolorze zielonym pewnie nie opuszczą mojej kolekcji.

Ale chętnie zrobię podobne, jeśli ci się podobają.

 


  • RSS