Aktualnie przeglądasz kategorię dzierganie
Wyświetlam 1 - 10 z 10 notek

O pachnącej wełence i innych wakacyjnych zajęciach

  • Napisane 2 sierpnia 2015 o 13:52

Witam was…

Jakoś udało mi się wrócić do rzeczywistości, przyzwyczaiłam się do codziennej rutyny i zwalczyłam stosy prania.

Zaczęłam też walczyć z moją pachnącą wełenką.

Ale pozwólcie, że opowiem o jej pochodzeniu:

Wakacje w tym roku spędzaliśmy w uroczym Ustroniu. Jadąc tam, jednym z moich wakacyjnych planów było nabycie wełny na sweter.

Więc w pewne upalne popołudnie odwiedziłam straganik na którym już wcześniej sobie taką wełnę upatrzyłam.

Ona oczywiście na mnie czekała, lecz zamiast za nią zapłacić i odejść wdałam się w konwersacje ze sprzedawcą o wełnie, życiu i robótkach na drutach…

Nie była ona zanadto interesująca, więc tylko napiszę że jej efektem było przyjęcie zlecenia na zrobienie wełnianej kamizelki.

Przekonana o własnej genialności zabrałam ze sobą 2 kg świeżutkiej owczej wełenki.

I tak przez ostatni tydzień, bawię się w naprzemienne dzierganie i prucie.

Co chwilę staję przed dylematem czy jest dobrze czy nie, czy spruć czy robić dalej, i czy zasadne było ostatnie prucie, bo może poprzednia wersja była lepsza.

Wszak umiejętność prucia uważam za bardzo cenną, bo lepiej spruć niż brnąć w nieudany projekt.

Ale przyznam szczerze trochę z tym przesadziłam.

Dlatego też dla odświeżenia umysłu dokończyłam moje wakacyjne dokonania koralikowe.

Bo oprócz nieplanowanych rozmów biznesowych, na wakacjach doskonaliłam sztukę tworzenia bransoletek.

Zresztą postępy oceńcie sami.

koralikowa bransoletka SONY DSC SONY DSC

wakacyjne powroty

  • Napisane 27 lipca 2015 o 09:21

Wróciła ruda z wakacji…

Siedzi sobie przed komputerkiem, myśli….

Wokoło plącze się rzeczywistość,

- Umyj nas – szepczą talerze ze zlewu,

- Upierz mnie – wołają wakacyjne szmatki

- Podnieś mnie, schowaj, wytrzyj, wyrzuć.

Jednak Ruda po cudownych wakacjach z rodziną, jest głucha na te zaczepki.

Siedzi oddycha spokojnie i medytuje.

Wsłuchuje się w muzykę i wącha…

Siedzi obok 2ch kilogramów surowej i pachnącej owcą wełny, która grzecznie w ciszy czeka aż ją zwinie w motki i zacznie tkać z niej cieplutkie ubranka.

Nic nie mówi, nie szepcze tylko pachnie…

wełna

Filcowe wagary

  • Napisane 6 marca 2015 o 15:20

Co zrobić, gdy system edukacyjny sprawi,  że spędzasz ze swoimi dziećmi deszczowe przedpołudnie?

Można zająć się rękodziełem:

koralikami, albo filcowaniem.

Ja spędziłam tak z moimi dziećmi poniedziałek, trochę pomagały a przede wszystkim tworzyły własne projekty.

Czasem wprawdzie rękoma mamusi, ale jaka to przyjemność zaangażować dzieci w swoją pasję.

filcowe kwiatyfilcowanie na mokrofilcowanie na mokroczapka z filcowym kwiatkiemfilcowy wianek

Mitenki, rękawiczki dla niezdecydownych

  • Napisane 1 lutego 2014 o 15:39

 

Nasza dzisiejsza pogoda zupełnie jak kobieta na zakupach, nie potrafi się zdecydować.

Wg kalendarza powinna być zima, a za oknem wiosennie i ciepło.

Z tej okazji wydziergałam dla tych którzy chcą być na wszystko przygotowani mitenki z kapturkiem, które w mig zmieniają się w rękawiczki.

Fakt od ich zrobienia minęła już chwila, ale wtedy miałam wiele zleceń na głowie,bo w listopadzie każdy ktoś coś fajnego chciał. Potem przyszedł grudzień, który upłynął pod znakiem chabrowych robótek dla mojej mamusi. W styczniu niby odpoczywam, ale wena daje o sobie znać i wysiaduję nowe pomysły, które pewnie się wkrótce wyklują.

Pewnie będę musiała zdecydować, czy uczynić moje rękodzieło stałą pracą, czy na rzecz takiej je porzucić.  Ale najpierw uszyję filcową torebkę i doprowadzę do mistrzostwa filcowanie kapci.

Wtedy się odezwę, do zobaczenia.

Pozdrawia was Ruda@

Tkamy

  • Napisane 19 stycznia 2014 o 20:25

 

Oto moje nowe krosno.

Zrobił mi je ekspresowo mój mężuś jak tylko dowiedział się że chciałabym umieć tkać.

Na razie służy do robienia bransoletek z koralików, ale wszystko przed nami!

Ja tymczasem uczę się szydełkowania i pragnę zrobić maskotkę dla córeczki, czekajcie moi drodzy na efekty.

pozdrawiam rudaMalpa

filcowo-dziergana czapa dla mamusi

  • Napisane 12 stycznia 2014 o 07:58

Witajcie kochani

Dziś pokazuje wam kolaż.

Kolaż to połączenie technik w tym wypadku zrobiona na drutach czapeczka z filcowanym na mokro kwiatkiem.

Mama chciała promować moje rękodzieło, więc kazała zrobić kilka drobiazgów dla swoich koleżanek z których nie mogłam się wygrzebać, a sama tymczasem chodziła w starej czapce na która nie mogłam już patrzeć.

Więc odłożyłam wszystko inne i zrobiłam jej taką oto czapusię. Żeby się panie na ulicy oglądały i by mogła się chwalić, że jej córcia zrobiła.

 

chabrowy komplet

  • Napisane 9 stycznia 2014 o 07:54

Zima  nie dotarła, pozostała pogoda ni to wiosenna, ni to jesienna.

Ale długie wieczory są więc jest czas na robótki.

Ostatnio zastanawiam się nad czymś nowym, jakiś pomyślik już obija się w główce, więc produkcja dzianin nieco spadła, ale mam wam jeszcze kilka rzeczy do pokazania więc zapraszam.

 

Wełniane bambosze

  • Napisane 20 października 2013 o 11:46

Filcowanie ma różne oblicza i oto mój osobisty eksperyment.

Bambosze zrobione na drutach, a następnie sfilcowane w pralce, tak jak to każdemu zdarzyło się zrobić. Tyle że zazwyczaj po sfilcowaniu ulubionego swetra nie jesteśmy z tego powodu zbyt szczęśliwi.

A ja skakałam z radości jak mój wyrób wyciągnęłam z pralki.

Bamboszki mięciutkie i ciepluchne w sam raz na zimowe wieczory w domowych pieleszach.

golf bądź komin, ciepłe na szyję

  • Napisane 17 października 2013 o 11:33

U nas gwarno bo przybyło członków rodziny. W terrarium zamieszkały dwa gekony lamparcie.

Zanim przybyły ich nowa mama usztrykowała taki golfik:

Wełniana czapeczka w komplecie z rekawiczkami bez palców

  • Napisane 15 września 2013 o 16:09

W ferworze walki z przeprowadzką, między jednym mieszkaniem, a drugim poddaję się włóczkowej terapii.

Popyt na mitenki, czyli rękawiczki bez palców (których to nazwa w moim towarzystwie nie jest znana i każdy posądza mnie, że sobie je wymyśliłam) sprawił, ze w mym szaleństwie jestem nieco monotematyczna.

Dlatego dziś prezentuję wam kolejną parę mitenek zrobionych z przepięknej ciepłej i miłej wełny. Ale żeby was nie zanudzić pokażę wam też czapeczkę którą wydziergałam do kompletu. To taka luźna i nawet nieco ażurowa czapka mająca te same odcienie fioletu i zieleni.

Jeśli któreś z was wymarzy sobie takie elementy garderoby to proszę o kontakt ze mną.

pozdrawiam rudamalpa

 


  • RSS