Aktualnie przeglądasz kategorię szycie i dzierganie
Wyświetlam 11 - 20 z 22 notek

Dwie filcowe całkiem nowe

  • Napisane 29 maja 2014 o 15:15

Dziś taki zestawik

fiolet z zieloną aplikacją wi zieleń z fioletową.

torebki filcowe

Waniliowa torebka filcowa

  • Napisane 23 maja 2014 o 17:48

 

Po wielkich ulewach nadeszło lato.

Podobno tylko na chwilę, ale nie szkodzi, nic nie szkodzi.

Z latem przyszła pora na lody.

Zobaczcie moje waniliowe lody ozdobione mleczną czekoladą.

Z filcu, na lato.

Waniliowo kremowa torebka filcowa

Waniliowo kremowa torebka filcowa

SONY DSC

Trzy filcowe torby, by się nie rozdrabniać.

  • Napisane 22 kwietnia 2014 o 12:05

Szyję i szyję i naszyć się nie mogę, wstaję wczesnym rankiem, w dniu wolnym od pracy i szyję.

To już jakieś zboczenie jest albo nałóg co gorsza. Po wszystkim czyli około 10 rano chodzę zamroczona i głodna po 3 kawie, ale bez śniadania.

Ale powstała kolejna filcowa torba, więc jest się z czego cieszyć.

Kolejnym postępem, jest fakt, że torebka miała być z zamkiem i z zamkiem jest!

Udało mi się go wszyć po raz pierwszy bez większych problemów i do tego estetycznie.

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

 

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

A oto wcześniejsze moje prace z wdzięcznego klasycznego szarego filcu.

Mała szykowna kopertówka, z odpinanym paseczkiem.

mała filcowa torebeczka

mała filcowa torebeczka

I duża torba z przepiękną aplikacją w japońskim stylu. Chyba najładniejsza z moich dotychczasowych torebek, ale to oceńcie sami.

 

kwitnące wiśnie na szarej filcowej torbie

kwitnące wiśnie na szarej filcowej torbie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mój pierwszy portfel filcowy

  • Napisane 10 kwietnia 2014 o 15:07

Zgodnie z obietnicą nie wstawiam nowej torebki, choć uszyłam przepiękną szarą z kwiatem wiśni.

Tylko pokazuje wam portfel.

Mięciutki i wesoły. Czerwony, z łączką z kieszonkami na drobniaki i karty, z zameczkiem.

Niby taka prosta rzecz, ale dojście do tego czegoś w tej dziedzinie zajęło mi cały dzień. Trzy razy filcowałam wierzch i dwa razy przypaliłam go żelazkiem.

Wielokrotnie wszywałam i wypruwałam zamek, no i kombinowałam z wszyciem wnętrza, które mimo, że zaprojektowane z linijką w ręku, za nic nie chciało pasować.

Ale jest!!!

A jak jest jeden, to i będą kolejne. Tak myślę.

Może komuś z was uszyć taki śliczny portfel z filcu?

Fioletowy cukierkowy albo brązowy czekoladowy?

Zielona filcowa torba z irysami

  • Napisane 16 marca 2014 o 16:26

Ostatnio wiele szyję i wiele o szyciu myślę.

Najpierw szyłam dla innych, bo zaczęłam od toreb na zamówienie, ale w głowie już kroiła się wizja torby dla mnie.

Torba miała być prosta i funkcjonalna, no i wielka.

Taka w sam raz dla mamusi co to musi zabrać swoje rzeczy i dla dzieci, pieluszki, picie a na końcu jakieś skarby co były bardzo potrzebne ale z czasem odechciewa się je nieść.

Była też potrzeba wyrazu artystycznego, miłości do kochanego Vincenta Van Gogh’a. To taka ukryta osobista miłość, bo większość dojrzewa w zrobionej przeze mnie aplikacji tylko kwiatki. Ja jednak wiem, że moją inspiracją były „Irysy” mistrza.

Zobaczcie oceńcie. Filc jest cudowny, miękki, soczyście zielony. Dziś szyję kolejną taką torebkę. A filcu zostało mi tylko na jeszcze jedną, kto więc o takiej marzy niech się prędko do mnie zgłosi.

 

Customowa filcowa torba w stylu Van Gogha

  • Napisane 20 lutego 2014 o 10:12

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym się pochwalić moim najnowszym dziełem.

To własnoręcznie przeze mnie uszyta filcowa torebka z niepowtarzalną wełnianą aplikacją inspirowaną obrazem „Gwieździsta noc” Vincenta Van Gogha.

Zrobiona została na zamówienie pani profesor Uniwersytetu Śląskiego. Mieści bez problemu format A4 a i Macbook 15,4 też.

Myślenia nad nią i kombinowania było co nie miara, ale wreszcie udało mi się ją stworzyć. A że powiększyłam swój warsztat o wspaniałą maszynę do szycia, będzie ich więcej. Na dniach dotrą do mnie śliczne nowiutkie filce w soczystych kolorach: fioletowym, zielonym, czerwonym…

Więc jeśli masz ochotę na torebkę której nikt jeszcze nie uszył daj mi szansę, bo choć w główce mojej rudej kołacze się jeszcze wiele pomysłów, to i twój przerobimy, wyfilcujemy i zszyjemy.

 

torebka z filcu

torebka z filcu

gwieździsta noc

Mitenkowy sezon trwa!

  • Napisane 7 września 2013 o 14:09

Moje nowe zielone mitenki wywołały istne poruszenie.

Okazało się, że wiele osób chciałoby też posiadać takie w swojej garderobie. Dlatego w każdej wolnej chwili dziergam mitenki. I oto przed wami najnowszy wyrób: wełniane czarne mitenki ze srebrnym serduchem.

A po za mitenkami pracuję nad przeprowadzką, porządkuje ciuchy, graty i swoje życie przy okazji trochę też. Chociaż często się przenosimy, nie potrafię polubić tego całego pakowania. Ale fakt że będę tam mieszkać mi się podoba. Myślę więc, że będzie to wesoła przeprowadzka, a w nowym miejscu będę miała więcej sił do tworzenia i dziergania.

Pozdrawiam was serdecznie rudamałpa

Zielone mitenki do grzania rączek w zimne dni

  • Napisane 31 sierpnia 2013 o 18:52

Było sobie lato… W poniedziałek dzieci pójdą do szkoły, a potem spadną liście i zacznie być nieprzyjemnie.

Nasze wakacje były miłe, byliśmy z dzieciakami w cudownym zapomnianym przez ludzi miejscu, co było wyjątkową zaletą. Jedliśmy maliny, jeżyny i lody.

Zrobiłam sobie urlop od ręcznych robótek więc zaraz po powrocie wzięłam się za okładane zazwyczaj dzierganie.  Zrobiłam milusie, cieplusie skarpetki, kilka razy je prułam i poprawiałam, aż były idealne.

Ale po głowie od dawna chodziło mi zrobienie rękawiczek!

Tyle, że jak się coś robi pierwszy raz w życiu to czasem wydaje się to bardzo trudne. Ale znalazłam świetną stronę pewnej pani z Texasu na której wszystko jest opisane i filmik jest. Pani się nazywa Staci Perry, a stronka: Verypink.com .

A jak przyjdzie jesień będę  grzała rączki w moich nowych mitenkach.

A może ktoś z was chciałby takie sobie sprawić? Chętnie poćwiczę nową umiejętność i wam wszystkim takie zrobię.

pozdrawiam wasza zadziergana Ruda Małpa

Domki

  • Napisane 15 maja 2013 o 14:26

Domek potrzebny jest każdemu. Czasem jest mały i przytulny innym razem duży i przestronny.

Mamy dom gdy mieszkamy z ludźmi, których kochamy. Kiedy chcemy z nimi żyć i razem tworzyć ten dom. A fakt czy mieszkamy z nimi w bloku z wielkiej płyty czy w starej drewnianej chacie jest mało istotny.

Do domu mamy klucze. Do kluczy przyczepiamy kółeczko, a na kółeczku wieszamy breloczek. Np filcowy breloczek-domek taki jak ten z dziecięcego rysunku.

Niedokończone opowiesci

  • Napisane 3 kwietnia 2013 o 09:42

Znowu śnieg :-(

Całe święta minęły pod znakiem odśnieżania i chorowania, jestem tym już konkretnie znudzona, ale czy mogę coś na to poradzić?

Dokończyłam skarpety dla mojego ślubnego. Wełna z odzysku,  ciepła i miła,  skończyła się w połowie drugiej skarpety i trzeba było dokończyć innym kolorem. A kto powiedział, że obie mają być dokładnie takie same? To tylko się tak utarło. Myślę, że grzać będą niezależnie od koloru, a po to je zrobiłam. Fajno, to była taka niedokończona sprawa, zaczęłam je jeszcze poprzedniej zimy, ale nie miałam wprawy i szło mi to bardzo opornie, no i przyszła wiosna i cały pomysł roztopił się w promieniach słońca. Tym razem śnieg się topi, ale na bieżąco dosypuje nowego, więc skończone skarpety, są jedynym promykiem słońca.

Wzięłam się też za czapkę, zrobiona była i gotowa, ale nie pasowała, wyszła za duża.

Miała jednak taki fajny kolor więc została spruta i wydziergana całkiem od nowa.

I tyle się działo, a teraz myślę czy zabrać się za sprzątanie, czy za porządki, bo ileż można myśleć nad nową torebką? Można, długo można, ale jak pomysł się klaruje to jest to całkiem męczące. Pytanie czy można to porównać z życiem w bałaganie, który mi tu towarzyszy, czy można tak długo? Hmmm….

No to zostaję z moim dylematem choć wiem, że niezależnie od mojej decyzji wsiąknę na dobre.


  • RSS