Wyświetlam 11 - 20 z 68 notek

Powtórka z Kandynskiego

  • Napisane 3 stycznia 2015 o 14:38

Torbę z Kandynskim już filcowałam,

dla pani Ewy, nauczycielki angielskiego mojego syna.

Spodobał jej się inny model, z szerokim paskiem i wyfilcowałam jej drugą.

Wielką taką, do której wszystko się zmieści, a sama w sobie jest lekka.

O proszę:

SONY DSC

Zdjęcie z lampą, na szybko, bo ledwie ją wyprasowałam, a już mi ją zabrali…

 

Most japoński Claude Monet

  • Napisane 23 grudnia 2014 o 17:44

Oj

zapomniałam na chwilę o blogu…

Ale przypomniałam sobie dziś,

z okazji uszycia szarej torebki z obrazem od mistrza impresjonizmu: Cloude Moneta.

Jeśli ktoś czyta tego bloga, niech mi ten stan wybaczy, nadrobię ten stracony czas już wkrótce.

 

SONY DSC

Słoneczna torebeczka

  • Napisane 26 sierpnia 2014 o 15:52

Sierpień trwa, ale lato się już skończyło.

Zimno, ciemno, na balkonie moknie wczorajsze pranie.

Nie chce się nic robić i nawet kolejna kawa tu nie pomoże.

Ale tak trwać w bezczynności też za długo nie można.

Wziełam więc najweselszy filc jaki posiadam w słonecznym kolorze i zrobiłam z niej elegancką kopertówkę.

Słoneczko świeciło spod maszyny i uśmiech pchał się na usta.

A na jesienne pluchy to każdy ponien się zaopatrzyć w taką wesołą torebusię, albo chociaż pokrowiec na tablecik, czy komórkę.

żółta filcowa torebka SONY DSC

Mała czy wielka dla ciebie?

  • Napisane 10 sierpnia 2014 o 17:32

Wielka torba, czy malutka torebusia?

Szyłam już wielgachne, teraz pora na maleństwo, takie na portfel i klucze.

Na mały spacer po parku czy romantyczną kolacyjkę.

Oczywiście z filcu.SONY DSC SONY DSC SONY DSC

śliwkowo-miętowy komplet

  • Napisane 6 sierpnia 2014 o 20:11

 

Jak to przed sutaszem się broniłam ciąg dalszy:

broniłam się, ale krótko!

Cóż jestem swoistym maniakiem uczenia się nowych rzeczy i eksperymentowania.

Wyszło więc na to, że po zgłębieniu tajników fotografii analogowej, filcowania na mokro, filcowania na sucho, szycia, dziergania na drutach i na szydełku i nie wiem jeszcze czego, zaczęłam tworzyć sutasz i całkiem mnie to wciągnęło.

Pomógł mi w tym mój mężczyzna idealny, który wędrując po powiecie bieruńsko-lędzińskim znalazł pasmanterię, postanowił do niej wejść, a następnie do mnie zadzwonił z pytaniem czy czegoś nie potrzebuję.

W zasadzie nie potrzebowałam nic, bo właśnie wracałam z wyprawy do pasmanterii z moim uroczym dzieckiem, ale skoro dopytywał, powiedziałam że może kupić niebieski sznurek do sutaszu.

A on to zrobił, tak właśnie kupił niebieski sznurek. Kupił też sznurek zielony, złoty, różowy i każdy inny który mu się spodobał, a że czasem maluje i na kolorach się zna bardzo wiele mu się podobało.

Był to wyczyn niesamowity, heroiczny wręcz i romantyczny zarazem.

Ale na tym jego zasługi dla mojego sutaszu się nie skończyły!

Pewnego dnia, a zapewne był to kolejny parny lipcowy dzień, który spędziłam z igłą i sznurkiem w ręku powiedział:

- Myślę, że to jest takie poręczne, że mogłabyś zabrać sobie to na wakacje.

Dotychczas broniłam się przed zabieraniem robótki na wyjazd, w obawie, że spędzę przy niej za dużo czasu.

Ale tym razem się skusiłam i powiem po czasie, że siedzenie nad jeziorem i szycie było bardzo przyjemne.

Zrobiłam tam prezentowane niżej kolczyki, a ostatnimi dniami, już oddychając miejskim powietrzem dorobiłam do nich naszyjnik.

Komplet jest w moich ulubionych kolorkach, szukam teraz dla niego jakiejś fantazyjnej nazwy…

 

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Nowe świetne pomysły i powtórki powtórek

  • Napisane 3 sierpnia 2014 o 14:45

 

 

Siedzę sobie nad jeziorem.

 

Będzie dziś upalnie, ale teraz czuć jeszcze poranny chłodek.

 

Woda jest spokojna, tylko duże ryby pluskają nią od czasu do czasu, a małe wyskakując ponad lustro wody świecą w słońcu jak klejnoty.

 

Pięknie jest.

 

Tak było pięknie…

 

niestety te klimaty, urlop, ciszę i spokój, mam już za sobą.

 

Jestem już od dawna w domu w Katowicach i powoli wracam do pracy.

 

Z urlopu zostało trochę opalenizny i kilka niedokończonych projektów.

 

No i przemyślenia na temat powtórek, których ostatnio wiele się dopuściłam.

 

Gdy zajmowałam się fotografią, odgrzewanie starych zdjęć i ciągłe ich pokazywanie wydawało mi się niedopuszczalne, choć znani w tej branży często tak robili. Komuś zdarzyło się stworzyć interesujący cykl, więc pokazywał go na wystawach i prezentacjach przez następne kilka lat. Wiem z doświadczenia, gdy na oczekiwanej przeze mnie prezentacji zobaczyłam stare fotki.

 

W tworzeniu rękodzieła powoli zaczynałam powtarzać swoje dokonania, bo o wiele prościej gdy ktoś ci powie: „zrób mi coś podobnego”.

 

Gdy szyłam pierwsze filcowe torebki, każdy element zabierał mi bardzo wiele czasu, musiałam wszystkiego uczyć się na własnych błędach. Dlatego gdy wystarczyło zmienić dla kogoś aplikację lub kolor, byłam szczęśliwa. Ale ile razy można szyć tą samą torebkę?

 

Gdy jesteś rzemieślnikiem może ci to nie przeszkadza, ale gdy tworzysz, musisz sobie czasem zrobić przerwę.

 

I tak, po kilku tygodniach przemyśleń, powstało coś zupełnie nowego.

 

Dla koleżanki artystki aplikację zrobiłam na mokro, zamiast jak do tej pory na sucho. Wybrałam najładniejszą wersję Lilii Wodnych Claude Monet, którą znalazłam (miałam olbrzymi wybór). Skopiowałam go malując wełną z merynosów.

 

Obszyłam go grafitowym filcem. Tak reszta torby jest całkowicie podporządkowana obrazowi, dlatego mogę napisać, że go obszyłam, a nie naszyłam go na torebkę.

 

I oto ona, moja terapeutyczna impresjonistyczna torebka.

 

Teraz będę miała z czego robić powtórki….

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Dwie brązowe torebki

  • Napisane 9 lipca 2014 o 15:10

Dziś takie dwie torebki, bez zbędnych komentarzy.

brązowa z ornamentembrązowa w kropki SONY DSC

niebieski na sobotę

  • Napisane 4 lipca 2014 o 20:26

Zamówiłam nowy filc, w super pięknych kolorkach.

No tak już z miesiąc temu, ale pora teraz, by je na torebkach pokazać.

I tak powstało to błękitne cudo z wkładką, którą można wyjąć przełożyć i przypiąć zapiąć.

Bo jak mówi pani Ania mają takie torebki za 5 stów.

Moja torebka tyle nie kosztuje i można ją zamówić w każdym z posiadanym przeze mnie kolorów filcu:

czarnym, szarym, ecru, brązowym, fioletowym, zielonym, czerwonym, niebieskim, pomarańczowym, żółtym, grafitowym

niebieska filcowa torebka SONY DSC SONY DSC

nigdy nie mów nigdy

  • Napisane 3 lipca 2014 o 15:56

Zarzekałam się, zapierałam, że już więcej nie uszyję…

I co z tego?

Nic zupełnie nic.

Bo przecież kobieta może zmienić zdanie.

Zwłaszcza jak zmuszają ją do tego okoliczności.

A czyż taką okolicznością nie jest sytuacja, gdy kochana ciocia chce ci odebrać twoje własnoręcznie uszyte jedyne w swoim rodzaju kolczyki, bo pasują jej do sukienki?

Dlatego zrobiłam kolczyki dla cioci i złamałam swoje postanowienie.

A przy następnych już się nie opierałam.

I zrobiłam niebieskie…

 

kolczyki sutasz

SEnna opowieść o szyciu filcowej torby

  • Napisane 30 czerwca 2014 o 18:01

Był senny czerwcowy dzień.

Snułam się po domu myśląc nad tym ile jeszcze mogę wypić dzisiaj kawy i jak się zmotywować do codziennych czynności.

Wten mój mąż spytał:

- Jakie masz plany na dzisiaj?

Jakoś tego dnia nikt nie zaprosił mnie na wernisaż ani na koncert.

Dlatego odpowiedziałam:

- Nic specjalnego.

- To może uszyłabyś mi torbę.

Ot taka propozycja, całkiem w stylu: zrób mi dziś sałatkę albo upierz mi spodnie.

Niewiele myśląc zgodziłam się i powróciłam do mojej wędrówki między łazienką i ekspresem do kawy.

Ale mój zleceniodawca i miłość mojego życia, zaczoł rysować jak ma wyglądać jego marzenie.

Wyciągnełam więc belę różnokolorowych filców i nóż elektryczny marki Bosch.

Sprawdziłam wymiary, lekko je korygując.

Pociełam mięsisty szary filc na kawałki.

Znalazłam szara nić i za jej pomocą, połączyłam części.

Jak za pomocą czarodziejskiego ołówka projekt z komputera zaczoł się materializować.

Tak po prostu.

Uszyłam torbę, albo teczkę, jak zwał tak zwał.

Zrobiłam mężowi prezent, bez okazji z potrzeby chwili, nie na urodziny ani na gwiazdkę.

Ani na rocznicę ślubu, ani na dzień chłopaka.

I ona jest, on się nią chwali, nosi z dumą i wszystkim mówi, że uszyła mu żona.

Bo jest zdolna i kochana.

Albo była wtedy, w ten leniwy dzień….

filcowa teczkateczka filcowa 


  • RSS