Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'brązowa'.
Wyświetlam 1 - 4 z 4 notek

Dwie brązowe torebki

  • Napisane 9 lipca 2014 o 15:10

Dziś takie dwie torebki, bez zbędnych komentarzy.

brązowa z ornamentembrązowa w kropki SONY DSC

SEnna opowieść o szyciu filcowej torby

  • Napisane 30 czerwca 2014 o 18:01

Był senny czerwcowy dzień.

Snułam się po domu myśląc nad tym ile jeszcze mogę wypić dzisiaj kawy i jak się zmotywować do codziennych czynności.

Wten mój mąż spytał:

- Jakie masz plany na dzisiaj?

Jakoś tego dnia nikt nie zaprosił mnie na wernisaż ani na koncert.

Dlatego odpowiedziałam:

- Nic specjalnego.

- To może uszyłabyś mi torbę.

Ot taka propozycja, całkiem w stylu: zrób mi dziś sałatkę albo upierz mi spodnie.

Niewiele myśląc zgodziłam się i powróciłam do mojej wędrówki między łazienką i ekspresem do kawy.

Ale mój zleceniodawca i miłość mojego życia, zaczoł rysować jak ma wyglądać jego marzenie.

Wyciągnełam więc belę różnokolorowych filców i nóż elektryczny marki Bosch.

Sprawdziłam wymiary, lekko je korygując.

Pociełam mięsisty szary filc na kawałki.

Znalazłam szara nić i za jej pomocą, połączyłam części.

Jak za pomocą czarodziejskiego ołówka projekt z komputera zaczoł się materializować.

Tak po prostu.

Uszyłam torbę, albo teczkę, jak zwał tak zwał.

Zrobiłam mężowi prezent, bez okazji z potrzeby chwili, nie na urodziny ani na gwiazdkę.

Ani na rocznicę ślubu, ani na dzień chłopaka.

I ona jest, on się nią chwali, nosi z dumą i wszystkim mówi, że uszyła mu żona.

Bo jest zdolna i kochana.

Albo była wtedy, w ten leniwy dzień….

filcowa teczkateczka filcowa 

Filcowe kwiaty w nowej torebce

  • Napisane 22 czerwca 2014 o 08:37

Bardzo lubię filcowanie kwiatów.

Dlatego chętnie się zgodziłam na uszycie takiej torebki.

Oj będzie takich więcej!

Ten wzór bardzo pobudza moją wyobraźnię.

A torba jest lekka i pojemna.

Filcowa torebka z kwiatkiem

Bank pomysłów

  • Napisane 23 marca 2013 o 08:17

Czasem czuję się jak blondynka…

Jak w tym kawale wpada mi coś do głowy i obija się w środku w drażniący sposób.

Zazwyczaj chodzi o jakiś pomysł, myślę o tym jak go zrealizować, jakich użyć materiałów.

Sprawa jest prosta gdy mam wszystko u siebie, wtedy zabieram się do wykonania, gorzej gdy czegoś brakuje i nie pomaga wycieczka do ulubionej pasmanterii…. (pozwolę sobie na reklamę: Katowice, Mickiewicza w bramie przy Skarbku, zawsze gdy tam wchodzę mówię że tam mają wszystko, na co uprzejmy pan zawsze odpowiada, że niestety jeszcze nie…).

Można też coś zaimprowizować i dostosować nieco pomysł do stanu posiadania,  daje to nowe szalone możliwości.

W trakcie szycia, dziergania czy innych robótek ręcznych pomysł się klaruje, zmienia się jak glina w sprawnych rękach. Nie dziwi fakt, że to co powstaje wielce się różni od obrazu pętającego się po mojej głowie.

Dziś pokazuję efekt twórczy ostatnich 2 dni – dorobię jeszcze kolczyki jak już wymyślę jak mają wyglądać.

 

A potem zabiorę się za lepienie następnej genialnej koncepcji.Mrugnięcie okiem


  • RSS