Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'liście'.
Wyświetlam 1 - 6 z 6 notek

Trzy filcowe torby, by się nie rozdrabniać.

  • Napisane 22 kwietnia 2014 o 12:05

Szyję i szyję i naszyć się nie mogę, wstaję wczesnym rankiem, w dniu wolnym od pracy i szyję.

To już jakieś zboczenie jest albo nałóg co gorsza. Po wszystkim czyli około 10 rano chodzę zamroczona i głodna po 3 kawie, ale bez śniadania.

Ale powstała kolejna filcowa torba, więc jest się z czego cieszyć.

Kolejnym postępem, jest fakt, że torebka miała być z zamkiem i z zamkiem jest!

Udało mi się go wszyć po raz pierwszy bez większych problemów i do tego estetycznie.

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

 

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

czarna torebka z filcu z delikatną aplikacją

A oto wcześniejsze moje prace z wdzięcznego klasycznego szarego filcu.

Mała szykowna kopertówka, z odpinanym paseczkiem.

mała filcowa torebeczka

mała filcowa torebeczka

I duża torba z przepiękną aplikacją w japońskim stylu. Chyba najładniejsza z moich dotychczasowych torebek, ale to oceńcie sami.

 

kwitnące wiśnie na szarej filcowej torbie

kwitnące wiśnie na szarej filcowej torbie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zielona filcowa torba z irysami

  • Napisane 16 marca 2014 o 16:26

Ostatnio wiele szyję i wiele o szyciu myślę.

Najpierw szyłam dla innych, bo zaczęłam od toreb na zamówienie, ale w głowie już kroiła się wizja torby dla mnie.

Torba miała być prosta i funkcjonalna, no i wielka.

Taka w sam raz dla mamusi co to musi zabrać swoje rzeczy i dla dzieci, pieluszki, picie a na końcu jakieś skarby co były bardzo potrzebne ale z czasem odechciewa się je nieść.

Była też potrzeba wyrazu artystycznego, miłości do kochanego Vincenta Van Gogh’a. To taka ukryta osobista miłość, bo większość dojrzewa w zrobionej przeze mnie aplikacji tylko kwiatki. Ja jednak wiem, że moją inspiracją były „Irysy” mistrza.

Zobaczcie oceńcie. Filc jest cudowny, miękki, soczyście zielony. Dziś szyję kolejną taką torebkę. A filcu zostało mi tylko na jeszcze jedną, kto więc o takiej marzy niech się prędko do mnie zgłosi.

 

Miła odmiana – filcowe kolczyki

  • Napisane 3 października 2013 o 12:37

Witam was w pogodnym nastroju.

Już po przeprowadzce w nowym-starym mieszkaniu gdzie cichutko i cieplutko.

Przyjemnie ciaśniej-przytulniej, po prostu uroczo.

Stałam się tutaj innym człowiekiem, zaradną gospodynią domową co to ma uprane i posprzątane i  nagotowane. Wprost sama siebie nie poznaję.

Wracając jednak do twórczości wszelakiej. Siedzę nadal w mitenkowym klimacie i tworzę rozmaitą galanterię na zimowe dni.

Dziś nie będę was zanudzać kolejnymi rękawiczkami.

Wybrałam się z moim pierworodnym na warsztaty filcowania. W cudownym klimacie Miejskiego Domu Kultury i w doborowym towarzystwie spędziliśmy wczoraj pełne 2 godziny.

Kulaliśmy kulki na sucho i na mokro w najróżniejszych kolorkach, świetnie się przy tym bawiąc. Dotarł też do mnie fakt że, choć popełniłam w życiu niemało filcowych kulek to nie zrobiłam sobie jeszcze takich kulkowych kolczyków.

Wróciłam więc do domu i nadrobiłam tę zaległość. Zfilcowałam fioletowe kulki, które ozdobiłam zielonymi liśćmi.

Te niesforne kolczyki dzisiaj wam pokazuję.

Kwiaty i motyle

  • Napisane 10 kwietnia 2013 o 15:24

Mieszałam ja dziś mieszałam, w wyglądzie bloga, jak mi to wyszło sami widzicie.
I szyłam ci ja szyłam, żeby mi nie brakło wiosennych broszek i kolorowych kwiatów.
I szyć ci ja będę dalej, bo to straszliwie fajne zajęcie.
A jak ktoś by chciał nosić wiosenną broszkę na piersi, to niech napisze ładny komentarz, a jak będzie bardzo ładny i mnie się spodoba, to mu wyślę broszkę…
a co, taki wiosenny gest mam.

Wiosna, ach to ty

  • Napisane 1 marca 2013 o 07:44


Robi się ciepło, słonko się pojawia i potrzeba tworzenia jakoś budzi się w naszych sercach, po to by wykiełkować. Przez cała zimę obijała się jakoś w czaszce, pojawiała się i znikała, by teraz po prostu zmusić nas do roboty. A reszta?
A dlaczego jest nie posprzątane?
A co dzisiaj na obiad?
A gdzie są moje skarpetki?
Jakoś te sprawy w obliczu weny twórczej, tak przecież oczekiwanej, tracą na znaczeniu.
Pozdrawiam serdecznie,
dziewczyny budźcie swoje twórcze pasje na wiosnę!
A reszta jakoś przetrwa…

wasza zakręcona
rudamałpa

Lubisz śliwki?!

  • Napisane 9 kwietnia 2012 o 21:11

Co zrobić gdy zawsze gdy myślisz o nowym ciuchu, biżuterii, butach, torebce… zawsze widzisz to w kolorze… np zielonym?

Ja tak mam…

W ramach terapii kupiłam czarne buty (i to wcale nie dla tego że te zielone z wystawy nie istniały w moim rozmiarze) i lansuje fiolet. Ot tak proponuję wam kochani byście sprawili sobie coś fioletowego. Będzie się kojarzyć ze śliwkami. Bo śliwki są dobre. Śliwki ładnie pachną. Śliwki rosną na drzewach a śliwkowe drzewa mają zielone liście!


  • RSS