Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'ozdoba'.
Wyświetlam 1 - 10 z 36 notek

Filcowe wagary

  • Napisane 6 marca 2015 o 15:20

Co zrobić, gdy system edukacyjny sprawi,  że spędzasz ze swoimi dziećmi deszczowe przedpołudnie?

Można zająć się rękodziełem:

koralikami, albo filcowaniem.

Ja spędziłam tak z moimi dziećmi poniedziałek, trochę pomagały a przede wszystkim tworzyły własne projekty.

Czasem wprawdzie rękoma mamusi, ale jaka to przyjemność zaangażować dzieci w swoją pasję.

filcowe kwiatyfilcowanie na mokrofilcowanie na mokroczapka z filcowym kwiatkiemfilcowy wianek

Słoneczna torebeczka

  • Napisane 26 sierpnia 2014 o 15:52

Sierpień trwa, ale lato się już skończyło.

Zimno, ciemno, na balkonie moknie wczorajsze pranie.

Nie chce się nic robić i nawet kolejna kawa tu nie pomoże.

Ale tak trwać w bezczynności też za długo nie można.

Wziełam więc najweselszy filc jaki posiadam w słonecznym kolorze i zrobiłam z niej elegancką kopertówkę.

Słoneczko świeciło spod maszyny i uśmiech pchał się na usta.

A na jesienne pluchy to każdy ponien się zaopatrzyć w taką wesołą torebusię, albo chociaż pokrowiec na tablecik, czy komórkę.

żółta filcowa torebka SONY DSC

śliwkowo-miętowy komplet

  • Napisane 6 sierpnia 2014 o 20:11

 

Jak to przed sutaszem się broniłam ciąg dalszy:

broniłam się, ale krótko!

Cóż jestem swoistym maniakiem uczenia się nowych rzeczy i eksperymentowania.

Wyszło więc na to, że po zgłębieniu tajników fotografii analogowej, filcowania na mokro, filcowania na sucho, szycia, dziergania na drutach i na szydełku i nie wiem jeszcze czego, zaczęłam tworzyć sutasz i całkiem mnie to wciągnęło.

Pomógł mi w tym mój mężczyzna idealny, który wędrując po powiecie bieruńsko-lędzińskim znalazł pasmanterię, postanowił do niej wejść, a następnie do mnie zadzwonił z pytaniem czy czegoś nie potrzebuję.

W zasadzie nie potrzebowałam nic, bo właśnie wracałam z wyprawy do pasmanterii z moim uroczym dzieckiem, ale skoro dopytywał, powiedziałam że może kupić niebieski sznurek do sutaszu.

A on to zrobił, tak właśnie kupił niebieski sznurek. Kupił też sznurek zielony, złoty, różowy i każdy inny który mu się spodobał, a że czasem maluje i na kolorach się zna bardzo wiele mu się podobało.

Był to wyczyn niesamowity, heroiczny wręcz i romantyczny zarazem.

Ale na tym jego zasługi dla mojego sutaszu się nie skończyły!

Pewnego dnia, a zapewne był to kolejny parny lipcowy dzień, który spędziłam z igłą i sznurkiem w ręku powiedział:

- Myślę, że to jest takie poręczne, że mogłabyś zabrać sobie to na wakacje.

Dotychczas broniłam się przed zabieraniem robótki na wyjazd, w obawie, że spędzę przy niej za dużo czasu.

Ale tym razem się skusiłam i powiem po czasie, że siedzenie nad jeziorem i szycie było bardzo przyjemne.

Zrobiłam tam prezentowane niżej kolczyki, a ostatnimi dniami, już oddychając miejskim powietrzem dorobiłam do nich naszyjnik.

Komplet jest w moich ulubionych kolorkach, szukam teraz dla niego jakiejś fantazyjnej nazwy…

 

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

nigdy nie mów nigdy

  • Napisane 3 lipca 2014 o 15:56

Zarzekałam się, zapierałam, że już więcej nie uszyję…

I co z tego?

Nic zupełnie nic.

Bo przecież kobieta może zmienić zdanie.

Zwłaszcza jak zmuszają ją do tego okoliczności.

A czyż taką okolicznością nie jest sytuacja, gdy kochana ciocia chce ci odebrać twoje własnoręcznie uszyte jedyne w swoim rodzaju kolczyki, bo pasują jej do sukienki?

Dlatego zrobiłam kolczyki dla cioci i złamałam swoje postanowienie.

A przy następnych już się nie opierałam.

I zrobiłam niebieskie…

 

kolczyki sutasz

SEnna opowieść o szyciu filcowej torby

  • Napisane 30 czerwca 2014 o 18:01

Był senny czerwcowy dzień.

Snułam się po domu myśląc nad tym ile jeszcze mogę wypić dzisiaj kawy i jak się zmotywować do codziennych czynności.

Wten mój mąż spytał:

- Jakie masz plany na dzisiaj?

Jakoś tego dnia nikt nie zaprosił mnie na wernisaż ani na koncert.

Dlatego odpowiedziałam:

- Nic specjalnego.

- To może uszyłabyś mi torbę.

Ot taka propozycja, całkiem w stylu: zrób mi dziś sałatkę albo upierz mi spodnie.

Niewiele myśląc zgodziłam się i powróciłam do mojej wędrówki między łazienką i ekspresem do kawy.

Ale mój zleceniodawca i miłość mojego życia, zaczoł rysować jak ma wyglądać jego marzenie.

Wyciągnełam więc belę różnokolorowych filców i nóż elektryczny marki Bosch.

Sprawdziłam wymiary, lekko je korygując.

Pociełam mięsisty szary filc na kawałki.

Znalazłam szara nić i za jej pomocą, połączyłam części.

Jak za pomocą czarodziejskiego ołówka projekt z komputera zaczoł się materializować.

Tak po prostu.

Uszyłam torbę, albo teczkę, jak zwał tak zwał.

Zrobiłam mężowi prezent, bez okazji z potrzeby chwili, nie na urodziny ani na gwiazdkę.

Ani na rocznicę ślubu, ani na dzień chłopaka.

I ona jest, on się nią chwali, nosi z dumą i wszystkim mówi, że uszyła mu żona.

Bo jest zdolna i kochana.

Albo była wtedy, w ten leniwy dzień….

filcowa teczkateczka filcowa 

Filcowe kwiaty w nowej torebce

  • Napisane 22 czerwca 2014 o 08:37

Bardzo lubię filcowanie kwiatów.

Dlatego chętnie się zgodziłam na uszycie takiej torebki.

Oj będzie takich więcej!

Ten wzór bardzo pobudza moją wyobraźnię.

A torba jest lekka i pojemna.

Filcowa torebka z kwiatkiem

kulkowe, filcowe, kolorowe korale

  • Napisane 19 czerwca 2014 o 16:49

Witam.

Jak zapowiadałam chwilowo oderwałam się od szycia torebek i zfilcowałam kilka kulek.

A że dziś dwa sznurki trafią do swojego nabywcy, wczoraj jeszcze kilka dorobiłam, by je razem zfotografować.

I oto one:

kulki filcowe SONY DSC SONY DSC

Moje pierwsze spotkanie z sutarzem.

  • Napisane 17 czerwca 2014 o 11:32

Trzeba się rozwijać!

Z tą myślą zrobiłam wczoraj zakupy.

Nabyłam 2m sznurka i cztery syntetyczne malachity.

A dziś wziełam się za szycie kolczyków.

Wyszły krzywo i topornie.

W sam raz by docenić wielką pracę ludzi którzy tworzą w technice sutasz.

Bo żeby w pełni docenić to co ktoś robi, trzeba samemu spróbować.

I na tym zakończmy, następnym razem gdy najdzie mnie ochota skorzystam z usług innych twórców, których w tym miejscu pozdrawiam.

kolczyki zielone

Filcowe kulki, miła odmiana

  • Napisane 5 czerwca 2014 o 11:05

Ostatnio zanudzałam torbami,

dlatego i wam i mnie przyda się odmiana. Pojawiło się zamówienie na korale, więc zabrałam się do filcowania kulek.

I prędko nie skończę, bo i mnie przydałyby się jeszcze ze dwa sznurki.

kulki filcowe na korale

Czarna listonoszka z filcu

  • Napisane 31 maja 2014 o 07:22

Mamy dziś piękną sobotę.

O szkole nie trzeba myśleć, choć ta torebka została uszyta do szkoły.

Czarny gustowny filc, świetnie komponuje się z kolorową aplikacją.

W torebce zmieszczą się książki, zeszyty, komputer….

Czarna filcowa listonoszka


  • RSS