Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'rękodzieło'.
Wyświetlam 1 - 10 z 55 notek

Mały filcowy miś

  • Napisane 23 sierpnia 2015 o 08:19

Moje rękodzieło to jak skakanie przez rzekę z kamienia na kamień.

Jednego dnia można zrobić bransoletkę z koralików, uszyć filcową torebkę i ufilcować małego różowego misia.

Rzeźbienie z kolorowej wełny podobało mi się od dawna, a w sumie nie rozwinęłam tej sztuki, moje dokonania zamknęły się na pokracznym kotku.

Ale w trakcie dziergania ciepłych wełnianych kamizelek w upalny dzień sąsiadka pokazała mi przepiękną rzecz wykonaną tą techniką.

Mały różowy konik nabyty na lokalnym kiermaszu, był wprost doskonały, idealnie lekki i dynamiczny.

Sprawił, że nie mogłam przestać o tym myśleć.

Przy chwili czasu pomiędzy szyciem torebki, filcowaniem na mokro i szyciem średniowiecznych ubrań, dorwałam igłę i zaczęłam dziubać.

Powolutku moja zabawka zyskała brzusio, nóżki, dziwną minkę i resztę anatomii.

Spisałam się na medal!

Ale ćwiczyć będę dalej…

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

O pachnącej wełence i innych wakacyjnych zajęciach

  • Napisane 2 sierpnia 2015 o 13:52

Witam was…

Jakoś udało mi się wrócić do rzeczywistości, przyzwyczaiłam się do codziennej rutyny i zwalczyłam stosy prania.

Zaczęłam też walczyć z moją pachnącą wełenką.

Ale pozwólcie, że opowiem o jej pochodzeniu:

Wakacje w tym roku spędzaliśmy w uroczym Ustroniu. Jadąc tam, jednym z moich wakacyjnych planów było nabycie wełny na sweter.

Więc w pewne upalne popołudnie odwiedziłam straganik na którym już wcześniej sobie taką wełnę upatrzyłam.

Ona oczywiście na mnie czekała, lecz zamiast za nią zapłacić i odejść wdałam się w konwersacje ze sprzedawcą o wełnie, życiu i robótkach na drutach…

Nie była ona zanadto interesująca, więc tylko napiszę że jej efektem było przyjęcie zlecenia na zrobienie wełnianej kamizelki.

Przekonana o własnej genialności zabrałam ze sobą 2 kg świeżutkiej owczej wełenki.

I tak przez ostatni tydzień, bawię się w naprzemienne dzierganie i prucie.

Co chwilę staję przed dylematem czy jest dobrze czy nie, czy spruć czy robić dalej, i czy zasadne było ostatnie prucie, bo może poprzednia wersja była lepsza.

Wszak umiejętność prucia uważam za bardzo cenną, bo lepiej spruć niż brnąć w nieudany projekt.

Ale przyznam szczerze trochę z tym przesadziłam.

Dlatego też dla odświeżenia umysłu dokończyłam moje wakacyjne dokonania koralikowe.

Bo oprócz nieplanowanych rozmów biznesowych, na wakacjach doskonaliłam sztukę tworzenia bransoletek.

Zresztą postępy oceńcie sami.

koralikowa bransoletka SONY DSC SONY DSC

wakacyjne powroty

  • Napisane 27 lipca 2015 o 09:21

Wróciła ruda z wakacji…

Siedzi sobie przed komputerkiem, myśli….

Wokoło plącze się rzeczywistość,

- Umyj nas – szepczą talerze ze zlewu,

- Upierz mnie – wołają wakacyjne szmatki

- Podnieś mnie, schowaj, wytrzyj, wyrzuć.

Jednak Ruda po cudownych wakacjach z rodziną, jest głucha na te zaczepki.

Siedzi oddycha spokojnie i medytuje.

Wsłuchuje się w muzykę i wącha…

Siedzi obok 2ch kilogramów surowej i pachnącej owcą wełny, która grzecznie w ciszy czeka aż ją zwinie w motki i zacznie tkać z niej cieplutkie ubranka.

Nic nie mówi, nie szepcze tylko pachnie…

wełna

Szara piękność

  • Napisane 12 kwietnia 2015 o 09:24

 

Taką oto szarą pięknotkę zdziałałam ostatnio.

Fason torby wypróbowany i wielce praktyczny.

Aplikacja nafilcowana na sucho.

szara filcowa torebka

Nowe pomysły ze sprawdzonymi rozwiązaniami

  • Napisane 22 marca 2015 o 12:45

Nie lubię się powtarzać…

Ale sprawdzony model można jakoś udoskonalić.

Na przykład dołożyć szeroki wygodny paseczek.

I zamiast filcować aplikację na sucho, naszyć ufilcowany na mokro obrazek.

SONY DSC

2 w 1

  • Napisane 13 marca 2015 o 17:01

W głowie twórczy zamęt

rozmyślam nad czymś nowym, odtwarzam stare projekty, łączę i miksuje.

Więc dziś pokarzę wam coś co uszyłam już bardzo dawno temu i szybko o tym zapomniałam.

Wymyśliłam taki o to projekt, sportowego kuferka który pasuje do różnych stylizacji.

Wystarczy go obrócić żeby torebka zmieniła kolor.

Pierwotnie wymyśliłam, że dla mojej niezdecydowanej osobowości projekt będzie jak znalazł.

Wycięłam więc kawałek zielonego filcu na jedną stronę i drugi kawałek fioletowego filcu.

Ale wykonanie w danym momencie nie było możliwe z powodu braku zamka i paska.

Nie chciałam bardzo, by ta torebka podzieliła los innych niedokończonych , zagubionych w otchłani wyobraźni projektów.

Obejrzałam więc zamki i paski, i do nich dobrałam dwa różnokolorowe kawałki filcu.

Powstała taka oto czarno-bordowa torebka, która szybko znalazła szczęśliwą właścicielkę.SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Ta  historia doczekała się innego zakończenia.

Przez kilka miesięcy regularnie przypominał o swoim istnieniu zielony kawałek filcu i fioletowy kawałek filcu.

Przy okazji wizyty w pasmanterii znalazł się i zamek pod kolor i ładny paseczek.

Wrzucone na dnie szafki wpadały mi w ręce w przedziwnych okolicznościach.

No i w końcu, znalazłam motywację, by połączyć je w całość.

Zobaczcie czy warto było poczekać…

 

filcowa torebka

 

Pomarańczka

  • Napisane 12 stycznia 2015 o 14:54

Wpadł mi w ręce pewien obraz….

Na obrazie był słonecznik, a może było kilka słoneczników.

W każdym bądź razie słonecznik znalazł się na torebce w pomarańczowej oprawie.

Dziś torebka znajduje się na blogu by choć na chwilę rozjaśnić ten szarawy dzień.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Powtórka z Kandynskiego

  • Napisane 3 stycznia 2015 o 14:38

Torbę z Kandynskim już filcowałam,

dla pani Ewy, nauczycielki angielskiego mojego syna.

Spodobał jej się inny model, z szerokim paskiem i wyfilcowałam jej drugą.

Wielką taką, do której wszystko się zmieści, a sama w sobie jest lekka.

O proszę:

SONY DSC

Zdjęcie z lampą, na szybko, bo ledwie ją wyprasowałam, a już mi ją zabrali…

 

Most japoński Claude Monet

  • Napisane 23 grudnia 2014 o 17:44

Oj

zapomniałam na chwilę o blogu…

Ale przypomniałam sobie dziś,

z okazji uszycia szarej torebki z obrazem od mistrza impresjonizmu: Cloude Moneta.

Jeśli ktoś czyta tego bloga, niech mi ten stan wybaczy, nadrobię ten stracony czas już wkrótce.

 

SONY DSC

Słoneczna torebeczka

  • Napisane 26 sierpnia 2014 o 15:52

Sierpień trwa, ale lato się już skończyło.

Zimno, ciemno, na balkonie moknie wczorajsze pranie.

Nie chce się nic robić i nawet kolejna kawa tu nie pomoże.

Ale tak trwać w bezczynności też za długo nie można.

Wziełam więc najweselszy filc jaki posiadam w słonecznym kolorze i zrobiłam z niej elegancką kopertówkę.

Słoneczko świeciło spod maszyny i uśmiech pchał się na usta.

A na jesienne pluchy to każdy ponien się zaopatrzyć w taką wesołą torebusię, albo chociaż pokrowiec na tablecik, czy komórkę.

żółta filcowa torebka SONY DSC


  • RSS