Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'uszy'.
Wyświetlam 1 - 7 z 7 notek

śliwkowo-miętowy komplet

  • Napisane 6 sierpnia 2014 o 20:11

 

Jak to przed sutaszem się broniłam ciąg dalszy:

broniłam się, ale krótko!

Cóż jestem swoistym maniakiem uczenia się nowych rzeczy i eksperymentowania.

Wyszło więc na to, że po zgłębieniu tajników fotografii analogowej, filcowania na mokro, filcowania na sucho, szycia, dziergania na drutach i na szydełku i nie wiem jeszcze czego, zaczęłam tworzyć sutasz i całkiem mnie to wciągnęło.

Pomógł mi w tym mój mężczyzna idealny, który wędrując po powiecie bieruńsko-lędzińskim znalazł pasmanterię, postanowił do niej wejść, a następnie do mnie zadzwonił z pytaniem czy czegoś nie potrzebuję.

W zasadzie nie potrzebowałam nic, bo właśnie wracałam z wyprawy do pasmanterii z moim uroczym dzieckiem, ale skoro dopytywał, powiedziałam że może kupić niebieski sznurek do sutaszu.

A on to zrobił, tak właśnie kupił niebieski sznurek. Kupił też sznurek zielony, złoty, różowy i każdy inny który mu się spodobał, a że czasem maluje i na kolorach się zna bardzo wiele mu się podobało.

Był to wyczyn niesamowity, heroiczny wręcz i romantyczny zarazem.

Ale na tym jego zasługi dla mojego sutaszu się nie skończyły!

Pewnego dnia, a zapewne był to kolejny parny lipcowy dzień, który spędziłam z igłą i sznurkiem w ręku powiedział:

- Myślę, że to jest takie poręczne, że mogłabyś zabrać sobie to na wakacje.

Dotychczas broniłam się przed zabieraniem robótki na wyjazd, w obawie, że spędzę przy niej za dużo czasu.

Ale tym razem się skusiłam i powiem po czasie, że siedzenie nad jeziorem i szycie było bardzo przyjemne.

Zrobiłam tam prezentowane niżej kolczyki, a ostatnimi dniami, już oddychając miejskim powietrzem dorobiłam do nich naszyjnik.

Komplet jest w moich ulubionych kolorkach, szukam teraz dla niego jakiejś fantazyjnej nazwy…

 

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

niebieski na sobotę

  • Napisane 4 lipca 2014 o 20:26

Zamówiłam nowy filc, w super pięknych kolorkach.

No tak już z miesiąc temu, ale pora teraz, by je na torebkach pokazać.

I tak powstało to błękitne cudo z wkładką, którą można wyjąć przełożyć i przypiąć zapiąć.

Bo jak mówi pani Ania mają takie torebki za 5 stów.

Moja torebka tyle nie kosztuje i można ją zamówić w każdym z posiadanym przeze mnie kolorów filcu:

czarnym, szarym, ecru, brązowym, fioletowym, zielonym, czerwonym, niebieskim, pomarańczowym, żółtym, grafitowym

niebieska filcowa torebka SONY DSC SONY DSC

Waniliowa torebka filcowa

  • Napisane 23 maja 2014 o 17:48

 

Po wielkich ulewach nadeszło lato.

Podobno tylko na chwilę, ale nie szkodzi, nic nie szkodzi.

Z latem przyszła pora na lody.

Zobaczcie moje waniliowe lody ozdobione mleczną czekoladą.

Z filcu, na lato.

Waniliowo kremowa torebka filcowa

Waniliowo kremowa torebka filcowa

SONY DSC

Wiosna wszędzie czyli kolejna zielona torebka z filcową kwiatowa aplikacją

  • Napisane 30 marca 2014 o 12:50

Witam wiosennie!

Ta pora roku chyba na dobre się u nas rozgościła ku mojej uciesze.

W mojej pracowni też i w głowie, gdyż mam etap zielonych torebek.

Kupiłam ten filc ze względu na piękny kolor i okazało się, że nie tylko mnie przypadł do gustu.

Torebka, którą wam pokazuję to już 3 z serii i na razie zrobię szaro czarny przerywnik.

Może wam też się podoba zielona kwiatowa torebka?

 

Zielona filcowa torba z irysami

  • Napisane 16 marca 2014 o 16:26

Ostatnio wiele szyję i wiele o szyciu myślę.

Najpierw szyłam dla innych, bo zaczęłam od toreb na zamówienie, ale w głowie już kroiła się wizja torby dla mnie.

Torba miała być prosta i funkcjonalna, no i wielka.

Taka w sam raz dla mamusi co to musi zabrać swoje rzeczy i dla dzieci, pieluszki, picie a na końcu jakieś skarby co były bardzo potrzebne ale z czasem odechciewa się je nieść.

Była też potrzeba wyrazu artystycznego, miłości do kochanego Vincenta Van Gogh’a. To taka ukryta osobista miłość, bo większość dojrzewa w zrobionej przeze mnie aplikacji tylko kwiatki. Ja jednak wiem, że moją inspiracją były „Irysy” mistrza.

Zobaczcie oceńcie. Filc jest cudowny, miękki, soczyście zielony. Dziś szyję kolejną taką torebkę. A filcu zostało mi tylko na jeszcze jedną, kto więc o takiej marzy niech się prędko do mnie zgłosi.

 

Kolor na jutro

  • Napisane 8 kwietnia 2012 o 19:53

Myślę sobie dziś o modzie…

Moda to takie dziwne zwierze, które chodzi własnymi drogami. Całkiem jak mój kot.

Jest jednak pewna różnica między kotem a modą.

Dla mnie sprowadza się do tego, że moda przychodzi nie w porę.

Na przykład tej zimy modne były grube rajstopy ze wzorem. Kupiłam takie kilka lat temu, .

Mam je  jeszcze w szafie, ale czekają na moment, jak będą modne takie z dziurami na palcach i innych fajnych miejscach.

A teraz  naszła mnie ochota na coś fioletowego!

To nic ze w tym sezonie nie jest to najmodniejszy kolor.

Znając moje szczęście, będzie modny jesienią, albo za rok.

to mi jednak nie przeszkadza, by zaprezentować Wam moje najnowsze klipsy.


na czerwono

  • Napisane 9 grudnia 2011 o 11:22

Siedzę sobie i dumam o czerwonym filcu.

Można zdziałać sobie z niego wiele fajnych rzeczy: korale, broszkę, naszyjnik, pierścionek, nawet torebkę. Mając na uwadze ten nieograniczony potencjał wybrałam się na poszukiwania tego szlachetnego surowca.

Stopy poniosły mnie utartą ścieżką do sklepu plastycznego, gdzie zazwyczaj cieszę oczy się obfitością kolorów i atrakcyjną ceną. Tak się też stało, ujrzałam moje ulubione zielenie i błękity, lecz w tej różnorodności czerwonego nie odnalazłam.

Nic to jednak, gdyż zaufany informator wysyła mi oto wiadomość graficzną gdzie widzę …, cóż to widzę morze filcu w najróżniejszych odcieniach i barwach. Podekscytowana przyśpieszam kroku, wpadam do salonu w którym owa obfitość występuje, lecz cóż to w morzu żółtego i fioletowego brak czerwieni.

Toż to sprawa dla Pepe Pana Dziobaka, cóż za geniusz zła wykupuje w całym mieście czerwony filc i cóż to za niecny plan czai się w jego głowie. Czy planuje uszyć wielką filcową kołdrę i zasłonić nią słońce?

Czy może uszyje i roześle do wszystkich czerwone nauszniki przez które będzie kontrolował nasze myśli?

Opętana tą straszliwą myślą, wróciłam do domu i wyszperałam z zapasów kawałeczek czerwonego filcu. Zrobiłam z niego klipsy, które będą chronić ich nosiciela przed straszliwym promieniem z kosmosu.


  • RSS